Kanały:
Wpisy
Komentarze

WikiProject Poland

Często zaglądając na en.wiki zapominamy że niektórzy ludzie wybrali “życie na en.wiki” i zamiast edytować w języku polskim edytują po angielsku. Nie jest ich wielu, ale mają silnego lidera i jakoś ciągną do przodu.

Niedawno zostali przepytani przez twórców Signposta. Wywiad znajduje się tutaj. Spojrzenie na edytowanie nie po polsku o Polsce.

MediaWiki 1.19

Tak więc nadeszła wersja 1.19. Wprowadzenie jej nie zakończyło się takim informatycznym “fuckupem” jak w przypadku jednej z poprzednich wersji, gdzie strony projektów były często bezużyteczne przez kilka dni. Pamiętam, ze gdy rozmawiałem z osobami zawodowo zajmującymi się projektami informatycznym padł tekst “w komercyjnej firmie po zespole, który tak przeprowadził by update jednej z najpopularniejszych stron w necie, nie zostałby kamień na kamieniu”. Tym razem się udało, chociaż zrozumiałe jest że coś tam poszło nie tak.

Jakie zmiany oferuje nowe oprogramowanie? Najlepiej opisali to Beau i Leinad. Dla mnie osobiście niewiele wniosło. Zmiany w porównywaniu wersji nic nie wniosły bo miałem to już zrobione gadżetem, a akurat w tym miejscu oprogramowania przydałaby się inna (by enter wstawiony przed nowy akapit nie powodował pokolorowania całego akapitu, tylko by była widoczna nowa linia). Zmiany w logowaniu i blokowaniach są dość niszowe, ale pewnie te drugie zyskają popularność.

Obecnie według mnie największe kontrowersje wzbudza sfeminizowana nazwa stewarda. Stewardes(s)a najwidoczniej innych boli, a stewarda jest moim zdaniem tak wielkim OR, że mnie boli.

Tak więc pewnie najpopularniejsze będzie totalnie “hermetyczne” coś co zostało nazwane “Transkluzja stron specjalnych jak szablonów”. O co w tym chodzi? Na stronie można sobie wyświetlić ostatnie zmiany z interesującej grupy haseł. Przydatne to jest dla Wikiprojektów i edytorów zajmujących się nadzorowaniem jakiejś części Wiki. Niszowe – ale mające kopa.

Dziubiąc na pl.wiki i czasem zaglądając na en.wiki często zapominamy, że inne wikiprojekty też mają łebskich ludzi.

Przykuta znalazł na węgierskiej Wikipedii wybajerzony szablon nawigacyjny. Nie rozumiem ni cholery co jest na stronie – ale patrzę na samo działanie szablonu jak w obrazek.

To tak też da się na MediaWiki zrobić?

W poprzednim numerze Signposta wydany został wywiad z dwoma członkami wikiprojektu “Sortowanie stubów” z en.wiki.

Cała ta tematyka na pl.wiki została zaorana i przysypana solą. Nic takiego już nie powstanie u nas. Natomiast tam jakoś ten projekt się kula. Oczywiście można powiedzieć że mają bardzo rozbudowane drzewo samych stubów. En.wiki posiada stuby tak szczegółowe, że u nas zostałyby skasowane ze trzy ostatnie poziomy kategoryzacji.

Ale jednocześnie projekt, jak wynika z wywiadu, stanowi pierwszą linię oporu. Członkowie poprawiają szczegóły techniczne, wstawiają np. DEFAULTSORTy, wstawiają prody (takie bardzo przyśpieszone SDU), dbają o kategoryzację. U nas nie ma stałej grupy użytkowników działających na nowych stronach. Czasem CWZ tam zajrzy, ale tak ogólnie rzecz biorąc to ludzie sprawdzają nowe hasła jak im się nudzi.

Cóż – u nas nie ma, tam jest. Warto spojrzeć na ten wywiad jak by to mogło wyglądać u nas.

Julo i Polityka

Często gdy piszemy hasła na Wikipedii nie wiemy co się z nimi stanie. Bywa tak że jedyni którzy odwiedzają nasze hasła to spamerzy i boty Googla. Ale jednak czasem zdarza się że wikipedysta sam napisze hasło.  I ktoś to hasło przeczyta. I to hasło wykorzysta

Coś takiego zdarzyło się Julo. Swego czasu napisał hasło “zator płatniczy“. Oglądalność nie była zbyt porywająca. Od 2 do 10 wejść na dzień. Ale widocznie weszła na hasło także Bianka Mikołajewska i skorzystała z niego.

Polecam dobry tekst.

Jedna godzina 6

Kiedyś zachciało mi się sprawdzić jak szybko da się edytować. Bywa i tak. Z zegarkiem w ręku sprawdziłem ile da się w ciągu godziny przeprowadzić edycji.

Warunki: edycja była mała, wprowadzana skryptem. Operacje odbywały się na francuskich wioskach, więc była możliwość przeprowadzenia jednostajnego edytowania przez dłuższy czas.

Wyniki:

  • 130 kart w jednym oknie przeglądarki
  • załadowanie po otworzeniu przy pomocy dodatku Links! wszystkich kart – 2 minuty
  • kliknięcie edit (z załadowaniem) 4 minuty 45 sekund (Ctrl+Tab plus Alt+Shift+E naprzemiennie lub Alt+Shift+E i ruch kółkiem myszki)
  • skrypty – 4 minuty (iMacros)
  • kliknięcie zapisz – 4 minuty 40 sekund (Ctrl+Tab plus Alt+Shift+S naprzemiennie lub Alt+Shift+S  z myszką)

Razem powiedzmy że 16 minut.

W ciągu godziny daje to teoretyczną liczbę około 500 edycji. 1 edycja co 7 sekund przez godzinę.

Największy problem sprawia nie edytowanie, ale walka z przeglądarką. Łącze na którym pracowałem było bardzo szybkie, komputer także. Jednak Firefox 8.0 nie jest demonem wydajności, takim jakim był w wersji 2.0.

The problem is that there aren’t. Early adopters of Wikipedia were, by-and-large, nerds. Utter nerds. I don’t mean that in a bad way, I mean that in a “it was 2001 and they were on the Internet” way. Longhairs from the 1960s and 1970s counterculture movement (cf. Fred Turner’s From Counterculture to Cyberculture, recommended), early computer and Internet proponents, FOSS addicts, codejunkies, we had them all. Early adopters were people who saw a nascent project – or later on, an established project that everyone with any academic or political value ripped the hell out of – as something it was worth contributing to, for free. Early adopters were happy to use a pseudo-HTML markup scheme to contribute and delve deep into the raw guts of an article or talkpage to make their views or facts known.

What we’re dealing with now in terms of potential volunteers is largely different. People bandy around the term “Facebook generation”, but it’s true; we’re dealing with a completely distinct group of people. 2011 users are likely to be people who have grown up with the Internet and with Wikipedia. If you’re at university now, Wikipedia will have been around since you entered secondary education, and possibly before that. It is no longer new and exciting, it is no longer a step into the unknown, and so the motivations of people who do try to contribute are likely to be pretty damn different. Moreover, the people we’re dealing with don’t want to have to deal with markup, or raw pagetext in this fashion; they aren’t used to looking under the hood. If they’re WordPress users they live in a world in which looking under the hood is not mandatory; if they’re Facebook users they live in a world in which looking under the hood isn’t even possible.

 

Źródło

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.